|
Często poszukiwano legendarnego Ducha Gór, zwanego Karkonoszem, Rzepiórem, Panem Janem, Chwostem, Popielą czy Liczyrzepą. Że był to straszny Pan w Górach Olbrzymich, dowiadujemy się w legendach i opowieściach, które wywierały trwogę przed ujrzeniem "Tych Gór" a co dopiero ze spotkania się z "Nim". Redagując tę stronę, nie chcemy straszyć, pragniemy jedynie pokazać zagrożenia i przyczyny wypadków w górach. Chcemy aby, turysta był przygotowany na górskie wędrówki, wiedział co trzeba mieć w plecaku i jakich niespodzianek może się spodziewać. Jak się zachować w sytuacjach zagrożeń i jak odnaleźć się chwilach rozkoszy ukojenia przyrodą. Pragniemy uświadomić wszystkim turystom, że lekceważenie zasad sprowadza do tzw. "wypadku", to tylko sporadyczny odsetek w naszej statystyce można by było określić - wypadek, po prostu – pech -. Przeważająca część naszej statystyki sprowadza do okrutnej rzeczywistości, która we wszystkich analizach powypadkowych sprowadza do niebłagalnych praw natury i słabości człowieka. Jednak ta słabość najczęściej objawia się we własnej potędze i mądrości człowieka. I właśnie do tej grupy osób odnosi się nasze wezwanie o rozwagę i o zachowania tego piękna, tego czaru górskich wędrówek, jakie mogliby podziwiać następni turyści, jak również i ty, kiedy tylko zapragniesz - mógł wrócić i cieszyć się tym urokiem natury i życia. Obiecuję że, z każdym następnym pobytem twoja spostrzegawczość wyostrzy umiejętność obserwacji i doznasz nowych wrażeń i przeżyć, które na długo pozostaną wspomnieniami w otchłani pamięci. Dla nas; te szczyty, wzniesienia, te kotlinki większe i mniejsze, są - jak się przyjęło mówić "drugim domem", my odnosząc się do "prastarych Sudetów" zapraszamy w nie staropolskim powiedzeniem "GOŚĆ W DOM - BÓG W DOM" i cieszmy się wspólnie z dóbr natury ziemi. Opracował: Ryszard Lewandowski
|